7 najlepszych sposobów na dobrą zabawę (teraz, gdy jesteś trzeźwy)

Udostępnij

Jedną z przeszkód we wczesnej trzeźwości może być nauczenie się, jak się bawić. Przez długi czas trudno mi było odróżnić dobrą zabawę od całkowitego zatrucia i po pewnym czasie straciłem zainteresowanie wszystkim, z wyjątkiem dotarcia do dna butelki i kanapy w salonie. Gdy wysychałem, niektóre z powracających myśli, które zaprzątały mój umysł, brzmiały następująco

Jak, do cholery, mam żyć, nie będąc pijanym? Co będę robić na brunchu bez szampana? Co zrobię na kolacji bez wina? Jak pójdę na imprezę sportową bez zimnego piwa?

Z czasem nauczyłem się rozróżniać, że całkowite upicie się to nie wszystko, na co się zanosi. Oto kilka sposobów, w jakie dobrze się bawię... teraz, kiedy jestem trzeźwy.

Rób rzeczy dla normalnych ludzi

Czasami muszę się uszczypnąć. Po pewnym czasie to szaleństwo odkryć, że zwykłe ludzkie rzeczy mogą być fajne. Takie rzeczy, jak pójście do parku dla psów, wycieczka piesza, jedzenie w miłej restauracji, wycieczka objazdowa do nikąd, pójście do kina w leniwą niedzielę wydawały się tak niedostępne, kiedy wcześniej piłam. Musiałam wszystko komplikować. Teraz te rzeczy są proste i, jak się okazuje, bardzo przyjemne.

Podejmowanie ryzyka

To, że jestem trzeźwy, nie przeszkadza mi w byciu adrenalinowym ćpunem. Wcześniej robiłem szalone rzeczy, takie jak umawianie się z kimś w miejscu publicznym, obmawianie kogoś czy kradzież alkoholu. Tak, nadal jestem w pewnym sensie buntownikiem, ale dziś robię takie rzeczy, jak skoki ze spadochronem, jazda terenowa czy sporadyczne wycieczki po kraju. Te rzeczy sprawiają, że czuję, że żyję, ale nie ryzykuję zrujnowania sobie życia.

Przytulić się i nie robić zupełnie nic

Wcześniej, aby się zrelaksować, potrzebowałem butelki. Dziś jednak cenię sobie czas spędzany sam na sam, ponieważ w niekorzystnych warunkach spędzam go dużo na robieniu produktywnych rzeczy. To, że lubię być sam, nie oznacza, że jestem nieudacznikiem czy samotnikiem. Owszem, zarzucano mi, że jestem pustelnikiem, że za dużo oglądam Netflixa i czytam książki, ale dziś korzystam z tego czasu i uwielbiam go.

Podbijam świat

Kiedy nie piję ani nie ćpam, odkrywam, że mam o wiele więcej czasu i że jest tyle rzeczy do zobaczenia poza tym, co pokazuje telewizor w moim salonie. Byłem na festiwalach, podróżowałem do różnych krajów i przeleciałem wiele mil... zupełnie na trzeźwo, i gdybyś nie wiedział... to niesamowite, co pamiętasz, kiedy nie jesteś nawalony.

Naucz się czegoś nowego

Nigdy nie wiadomo, co może ci się spodobać, gdy spróbujesz czegoś nowego. Weź udział w zajęciach z surfingu, spróbuj jogi, weź udział w zajęciach plastycznych. Możliwości są nieograniczone! Może to dodatkowo stać się ujściem dla frustracji i stresu.

Śmiej się

Dziś śmieję się bardziej niż kiedykolwiek, robiąc najgłupsze rzeczy i czuję się świetnie.

Bądź sobą

Przez lata poświęcałam niezliczone ilości czasu i energii na bycie kimś, kim nie byłam. Starałam się dopasować do otoczenia, zmieniałam włosy, ubrania i styl tylko po to, by być kimś, kim - jak mi się wydawało - ktoś inny chce, żebym była. Dziś naprawdę lubię siebie. Potrafię być szalona, zabawna, nieśmiała, otwarta, a czasem mieć wszystkie powyższe cechy. Droga do trzeźwości była drogą odkrywania samego siebie. Odkrywanie sposobów na dobrą zabawę, uczenie się, kim dokładnie jestem, i doświadczanie życia we własnej osobie, a nie w towarzystwie innych osób czy czegokolwiek innego niż to, kim jestem.